W mej duszy gości ogromny ból,
Zranione serce pękło na pół.
Nordacie życie swe ofiarowałem,
W każdym swym czynie ją wysławiałem.
Lecz gdy przebiegłe lisy ten kraj przejęli,
Nóż w moje plecy podstępnie wbili.
Choć zostać pragnę, odejść dziś muszę,
W tułaczkę zabrać mą smutną duszę.
Opuszczam progi, by móc tu powrócić,
I kiedyś złe moce zawrócić.