II Federacja Nordacka
Czy ktoś to czyta? | Bravo zulu! | Trwają wybory prezydenckie

GRESY: Akt I, Scena II - Pokoje; Scena III - Strachy na Lachy

Bolesław Kirianóo von Hohenburg 21.06.2026 156 wyświetleń Satyra


Po tygodniu powracamy z kolejnym fragmentem. Dzisiaj też dwie sceny na raz, żeby już przelecieć przez te motywy początkowe i dotrzeć do faktycznej treści, która kryje się już za rogiem, już w przyszłym tygodniu... Wielce dziękuję za początkowy pozytywny odbiór, chociaż napawa mnie on również strachem, wiedząc, co będzie w fabule dalej, a co już pewnie tak pozytywnie odebrane nie będzie. W każdym razie, pozdrawiam cieplutko i Bravo Zulu dla wszystkich.

 

Scena II
Pokoje


Skrzydło Zachodnie, korytarz przed Pokojami Cynika, Helmuta, Maupy i Elmiry oraz Kaplicą Helmuta z Ziemi; z bagażami stoją właściciele owych pokojów.

CYNIK OKRUTNICKI
A więc tu spędzimy następny tydzień…

STRYJ MAUPA OKRUTNICKI
Rok temu mniej śmierdziało.

HELMUT OFIARNICKI
Rok temu mieliśmy Skrzydło Wschodnie. Wtedy oni mieli nasze. Oba teamy rozkręciły imprezy w nocy, ale Harlin postanowił wkręcić się na imprezę Kalkila. Kac moralny wymusił w nim wymioty… Oto tego pamiątka.

MAUPA OKRUTNICKI
Racja. To było w stylu harlinka1984.

ELMIRA PRANIEPĘKA
W tym gdzie jest ten Harlin człowiek?

HELMUT OFIARNICKI
Czeka, aż za wiele, wiele lat zasady moralne się zmienią, żeby mógł bez wstydu wrócić do społeczeństwa.

ELMIRA PRANIEPĘKA
Już rozumiem.

HELMUT Z ZIEMI, TEJ ZIEMI
Jestem zmordowany, jednak ta służba PANU BOGU nieźle męczy. Nawróćcie się, ale przede wszystkim mnie obudźcie, kiedy będą te wasze głosowania.

Helmut z Ziemi wchodzi do swojej Kaplicy. Elmira wchodzi do swojego pokoju, ale zamyka się i wyraźnie nie może wyjść.

HELMUT OFIARNICKI
Piękny początek.

CYNIK OKRUTNICKI
Pójdę po Stróża.

STRYJ MAUPA OKRUTNICKI
Tylko nie on…

Cynik wychodzi.

GŁOS ZZA SCENY 1
Halo, kochany Maupo! Słyszysz mnie? Damy Ci wszelkie stołki, tylko pomóż nam z głosowaniami.

GŁOS ZZA SCENY 2
Właśnie! Chyba nie trzymasz z tym gnuśnym idiotą Cynikiem? Marazm dosięgnął Stowarzyszenie, a Ty byś tego nie widział?

STRYJ MAUPA OKRUTNICKI
Nie kuście, gresy, nie kuście.

Maupa odchodzi do drzwi wejściowych Skrzydła Zachodniego, robi groźną minę.

GŁOS ZZA SCENY 1
Bestialstwo, bestialstwo!

Maupa siada i zaczyna przeglądać stare kroniki. Pokazuje co lepsze przykłady Helmutowi.

MAUPA OKRUTNICKI
Patrz, a tu człek bez szyi. Zmutował chb…

HELMUT OFIARNICKI
Zapewne, zapewne…

MAUPA OKRUTNICKI
A tu człowiek z samą tylko szyją. Piękny herb.

Maupa zasypia; wchodzi Cynik i Stróż Jeremi.

STRÓŻ JEREMI
Gdzież więc jest nasza mała gubernatorka?

CYNIK OKRUTNICKI
Co?

STRÓŻ JEREMI
Nieważne.

Jeremi dotyka drzwi do pokoju Elisy. Otwierają się.

ELMIRA PRANIEPĘKA
W tym ja jestem teraz gubernatorem no ja stworzyłam państwo w pokoju.

HELMUT OFIARNICKI
Jakież to?

ELMIRA PRANIEPĘKA
No Protektorat Pykoju. Chcesz być Doradcą ds. Ogólnych?

HELMUT OFIARNICKI
Czemu nie, jeśli nalegasz…

Elmira kopie Maupę, budząc go. Jeremi wychodzi.

ELMIRA PRANIEPĘKA
W tym no pracujemy nie śpimy bo się nie lenimy w moim Protektoracie.

STRYJ MAUPA OKRUTNICKI
Ig…

Elmira zagania Maupę do swojego pokoju. Przez otwarte drzwi widać, jak rysuje on herby, które Elmira ciągle odrzuca.

ELMIRA PRANIEPĘKA
W tym no postaraj się no. Kiedy mój herb będzie gotowy?

STRYJ MAUPA OKRUTNICKI
Nwm…

ELMIRA PRANIEPĘKA
A w ilu procentach już skończyłeś?

STRYJ MAUPA OKRUTNICKI
Nwm, może w 70…?

ELMIRA PRANIEPĘKA
To się postaraj bo Cię wywalę ja z tego Protektoratu bo to trzeba pracować a nie nic nie robić.

Cynik i Helmut patrzą po sobie. Szybko wchodzą do swoich pokojów.

 

Scena III
Strachy na Lachy

Skrzydło Wschodnie, pokój Kalkila Kaksmackiego; brudny, pusty poza łożem i rozrzuconymi płytami kamiennymi. Na ścianach obrazy Kalkila Karmasza i kalkilistyczne plakaty propagandowe. Na łożu Kalkil Kaksmacki, Damian Robiński na podłodze pochylony, krwią kręgi rysując.

KALKIL KAKSMACKI

Patrząc na obrazy

O ojcze mój umiłowany! O wielki zwycięzco, pierwszy filozofie mordobicia! Co oni Ci zrobili?! Co Ci zrobili…

DAMIAN ROBIŃSKI
Masz jeszcze tę księgę? Pokażże, byle szybko.

KALKIL KAKSMACKI
Damianku, co w tym roku będziemy robić?

DAMIAN ROBIŃSKI
Dokładnie to samo, co w każdym, Kalkil. Opanowywać Stowarzyszenie!

Kalkil podaje Damianowi księgę z runami tajemniczymi.

DAMIAN ROBIŃSKI

Przeglądając kartki niecierpliwie

I mówisz, że to z tego, no…

KALKIL KAKSMACKI
Z Varaslatu. Prosto z magicznych murów Varaslatu.

DAMIAN ROBIŃSKI
Dziwna ta nazwa, jakaś taka zbyt… kiryjska.

Kalkil miesza się i nic nie mówi. Damian siada po rohańsku w środku kręgów i zaczyna recytować.

DAMIAN ROBIŃSKI
O wielki duchu niepojęty! O zjawo magiczna! O chwalebny pogromco Traumlandu, zmoro Księstwa Arsmacji, najstarszy z sojuszników Trolla!

Próbuje się rozczytać

Niniejszym wzywam Twego imienia! Przybądź, Duchu! Duchu, zejdź i wstąp między stronników Cynika, swoim natchnieniem pomieszaj im szyki! Rozkazuję Ci to i błagam Cię o to.

Chwila ciszy.

KALKIL KAKSMACKI
Musisz przewrócić stronę.

DAMIAN ROBIŃSKI
A, tak. Tak więc, Duchu! By potwierdzić, że godzien jestem obcowania z rzeczywistością wielkiego Tao Mirkoświata, podaję teraz wszystkie możliwe kody dostępu, jakie znam: Hokus, niech wiele im będzie Pokus! I-tak-stanie-się-za-co-ręczę! Habemus papo! Szehaja! HVF-8200912469! Howdoiturnthison! Abrakanabra! Panda trzy! Gresokomus! Meme in Aeternvum! Alleluja!

KALKIL KAKSMACKI
Pomyliłeś słowa aramejskie.

DAMIAN ROBIŃSKI
Ja pomyliłem, ja bym pomylił? Eh, źle usłyszałeś. Może Duch też. Stąd, dla was, głusi, powtórzę: Abrakadabra!

Milczą dłużą chwilę.

KALKIL KAKSMACKI
Teoria o słupach wyborczych nigdy nie była wiarygodna.

Z góry zlatuje Duch Mędrkowatości. Milczy.

DAMIAN ROBIŃSKI
O, duchu, jesteś wreszcie? Czemuż milczysz?

DUCH MĘDRKOWATOŚCI
A dlaczego miałbym przemówić niepytanym?

KALKIL KAKSMACKI
A ten co, oświecony?

DUCH MĘDRKOWATOŚCI
Może i być, lecz czy świadomość uzyskania oświecenia nie jest utratą oświecenia? Albo czy przeświadczenie o byciu nieoświeconym nie stanowi prawdziwego oświecenia?

Damian prycha zirytowany, Kalkil zaciekawiony zbliża się.

KALKIL KAKSMACKI
Jak Ty to robisz, duchu?

DUCH MĘDRKOWATOŚCI
Jem i śpię.

KALKIL KAKSMACKI
Lecz każdy je i każdy śpi.

DUCH MĘDRKOWATOŚCI
Prawda, lecz nie każdy je, kiedy je i śpi, kiedy śpi.

Kalkil zamyśla się.

DAMIAN ROBIŃSKI
Wszystko pięknie, duszku, lecz zawezwałem Cię, by się moi rywale w kolekcjonowaniu i obrabianiu kamienia stali głupkowatymi, bym sam konkurs wygrał!

KALKIL KAKSMACKI
I bym ja został przewodniczącym Arbitrażu?

DAMIAN ROBIŃSKI
Jasne, ptaszyno.

Na stronie

Prawdę mówiąc, podwładny się przyda.

Głośno.

Jakie jest więc Twe imię, zjawo?

DUCH MĘDRKOWATOŚCI
Duch Mądrości.

DAMIAN ROBIŃSKI
Lecz ja innego imienia wzywałem.

DUCH MĘDRKOWATOŚCI
Czyżby? A czyje imię miałeś na ustach?

DAMIAN ROBIŃSKI
Ducha.

DUCH MĘDRKOWATOŚCI
Otom jest. Czy i jeden Duch siedzi w Otchłani? Nie, mówię Ci; nie.

DAMIAN ROBIŃSKI
W takim razie Duchowi już podziękujemy.

DUCH MĘDRKOWATOŚCI
Czy wy macie serca z kamienia, gresy?

DAMIAN ROBIŃSKI

Puka się w serce

Na to wygląda.

Duch Mędrkowatości wychodzi.

DAMIAN ROBIŃSKI
Podnosi księgę i czyta

O Duchu Głupkowatości, którego w swej głupkowatości nie wezwałem uprzednio z imienia! Zstąp z swoich wyżyn idiotyzmu, zstąp na ziemię, jak dawniej majarowie. Ogarnij Cynika, Helmuta i Maupę swoją mocą, uduś ich nią, przytłocz, zgnieć; miej nad nimi całkowite panowanie i kieruj ich ruchami tak, by ich działania okazały się głupkowatymi i by wstrząsnęli salami Powagi, niepokojąc mędrców. Pomieszaj im zmysły, byśmy mogli wygrać konkurs lub dokonać secesji z Stowarzyszenia w przypadku przegranej. Przez Kalkila Karmasza, idola naszego, amen.

Cisza.

KALKIL KAKSMACKI
67.

Wchodzi Duch Głupkowatości.

DUCH GŁUPKOWATOŚCI
Wzywaliście mnie?

DAMIAN ROBIŃSKI
Tak. Słyszałeś wszystko, co powiedziałem, czy mam powtarzać?

DUCH GŁUPKOWATOŚCI
Uznajmy, że jakimś cudem słyszałem, bo takie powtarzanie tekstów to słaba praktyka fabularna.

DAMIAN ROBIŃSKI
Słusznie. Idź więc.

DUCH GŁUPKOWATOŚCI
Okej.

Duch Głupkowatości wychodzi.

KALKIL KAKSMACKI
No, no, teraz to wykonamy plan bez żadnych trudności. Kocham Cię, ojcze, dzięki!

Kalkil macha w stronę obrazów. Wraz z Damianem śmieją się złowieszczo.

Zaloguj się, aby polubić ten artykuł.

Polubili: August de la Sparasan, Burek

Komentarze

Adelaide Radziwiłł-Chojnacka
A te gresy to są szkliwione tak?
Bolesław Kirianóo von Hohenburg
@Adelaide tak rell

Zaloguj się, aby dodać komentarz.